Norma ISO 22000:2005, wydana po polsku w maju ubiegłego roku, przeznaczona jest dla producentów żywności i firm, które współpracują z tą branżą: producentów surowców, dodatków, opakowań, dla firm logistycznych, transportowych i dystrybucyjnych, a także dla restauracji, stołówek, firm cateringowych.
Certyfikat oznacza, że firma spełnienie tej normy gwarantuje klientom, że kupują bezpieczny produkt oraz że w przedsiębiorstwie pracuje się w zgodzie z najnowszymi międzynarodowymi standardami.
Norma ISO 22000, oprócz wymagań systemu HACCP, zawiera dodatkowe wymagania dotyczące m.in. zarządzania dokumentacją, systemu identyfikacji żywności, a także procedury reagowania na sytuacje kryzysowe, w tym wycofywanie z rynku produktów wadliwych.
Prace nad ISO 22000:2005 rozpoczęły się w 2001 roku, a jej ustanowienie to pierwsza zakończona sukcesem próba utworzenia międzynarodowej normy dotyczącej zarządzania bezpieczeństwem żywności. Historia systemów zarządzania bezpieczeństwem żywności zaczęła się w latach 70 ubiegłego wieku, gdy firma Pillsbury jako pierwsza zastosowała metodę HACCP. Od tej pory metoda HACCP jest rekomendowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), Komisję Codex Alimentarius, ustawodawstwo Unii Europejskiej oraz jej państw członkowskich.
Wśród narodowych norm HACCP najbardziej znane są: duńska DS. 3027 oraz holenderskie kryteria oceny HACCP.
Międzynarodowy Komitet Normalizacyjny (ISO) ujednolicił wymagania i norma ISO 22000 łączy dwa modele HACCP: amerykański i europejski. Nie zastępuje ona jednak dwóch certyfikatów: systemu bezpieczeństwa żywności HACCP i systemu zarządzania jakością ISO 9001.
Stworzenie ISO 22000:2005 miało na celu wprowadzenie pierwszej międzynarodowej normy zarządzania bezpieczeństwem żywności zgodnej z poszczególnymi normami krajowymi. Według ekspertów norma ta uwzględnia wszystkie zalecenia odnoszące się do systemu HACCP zawarte w kodeksie żywnościowym FAO/WHO oraz wymagania dobrej praktyki produkcyjnej i higienicznej.
Stosowanie norm ISO oraz certyfikacja są dobrowolne. Jednak firmy decydują się na certyfikację, gdyż wewnętrzne uporządkowanie systemu nadzoru nad bezpieczną produkcją i dystrybucją chroni firmę przed przykrymi „wpadkami”, jak wypuszczenie na rynek wadliwego produktu, który zagraża zdrowiu i może zniszczyć wiele lat wysiłku włożonego w budowanie marki.
Zdobycie certyfikatu składa się z dwóch etapów. Na początku firma musi kupić normę od Polskiego Komitetu Normalizacyjnego i przeszkolić pracownika, który wdroży wszystkie wymagane zmiany. Jak wiele czasu będzie trwało wprowadzenie tych zasad w życie, zależy też od tego, czy i jakie systemy stosowano wcześniej w firmie. Jeśli był to system ISO 9001 czy HACCP, można wprowadzić nowe rozwiązania nawet w kilka tygodni.
Wprowadzenie nowej normy wymaga czasem inwestycji, np. wymiany podłóg lub zakupu nowoczesnego wyposażenia.
Dostosowanie się firmy do wymagań ISO zajmuje od kilku tygodni do kilku miesięcy, a sam proces certyfikacji trwa od kilkudziesięciu dni do kilku tygodni. Zależy to od wielkości przedsiębiorstwa, złożoności procesów produkcji, liczby zakładów podlegających certyfikacji. Proces certyfikacji systemów zostanie znacznie skrócony prawdopodobnie w tym roku, gdy będzie możliwe przyznanie polskiej akredytacji PCA.
Certyfikacja systemu ISO 22000 w zależności od wielkości przedsiębiorstwa kosztuje od 7 do 24 tysięcy złotych.
Certyfikację ISO 2200 prowadzą akredytowane ośrodki certyfikacyjne. W tej chwili na rynku polskim mamy dwie kategorie certyfikatów ISO 22000 - akredytowane lub bez akredytacji. Certyfikat akredytowany gwarantuje, że jednostka wydająca go jest pod stałym nadzorem organizacji przyznającej akredytacje. Obecnie najpopularniejsza jest akredytacja brytyjska UKAS. W Polsce jest to Polskie Centrum Akredytacji (PCA). Od czerwca PCA będzie stosować w procesach nadzoru wyłącznie normę PN-EN ISO 22000, a to znaczy, że wszystkie przedsiębiorstwa posiadające certyfikaty HACCP z akredytacją PCA powinny rozpocząć prace nad dostosowaniem systemów do wymagań normy ISO 22000. Przewidywany okres przejściowy potrwa do końca przyszłego roku.
(rzeczpospolita.pl)